09/07/2013

La Sayulita está muy loca ;)

OK. So we are back from the beaches of Sayulita and I am off to Mexico City first thing in the morning, then late in the evening I will be catching my return flight to the UK.
Sayulita was hot and a bit crazy. A mix of Mexicans and Gringo’s (a Latin way of calling the citizens of US). But that’s not what makes La Sayulita crazy of course... Despite of its XXL size Margaritas it was a colony of strange black birds who lived over our cabañas and constantly burped. I swear, the noise these birds were making could be only compared to a loud burp.
Back on track, and there you go some shots from this lovely place, full of nature :)
 



*****

OK. Wróciliśmy więc z plaż Sayulity dosłownie niedawano, natomiast ja jutro rano lecę spowrotem do Mexico City, skąd późnym wieczorem wracam do Anglii. 

Na plażach Sayulita było gorąco i trochę zwariowanie. Miks Meksykanów oraz Gringo´s (popularna forma określania obywateli z USA w krajach Latynoskich). Oczywiście nie to decyduje o tym, że Sayulita była crazy. Oprócz koktajli Margarita w rozmiarach XXL była tam jakas dziwna kolonia czarnego ptactwa, ktora mieszkala sobie nad naszymi cabanas (kabina-pokój, który wynajmowaliśmy) i bez przerwy bekała. Przysięgam. Odgłosy, które owe ptaszki (lub raczej ptaszyska) wydawały mogą być porównane tylko do porządnego bekania z wyższej półki (lub w tym przypadku gałęzi)!

Ale do rzeczy i oto proszę parę fotek z tego fajnego i obfitego w naturę miejsca. 








Cemetery on the way to La Playa de Los Muertos
La Playa de Los Muertos  


La Playa de Los Muertos (again)

Pelicans!




Adios Sayulita!

06/07/2013

Los Piramides de Sol / Pyramid of the Sun / Piramidy Slonca

Last Thursday I went to see Los Piramides de Sol in Teotihuacan, apparently the biggest Piramides complex in Mesoamerica. They are not far from Mexico City towards north and there are three words I can describe them with:

Powerful, Intergalactic and breathtaking, so I can´t say more...:)

******

W zeszly czwartek zwiedzalam Piramidy Slonca w Teotihuacn, podobno najwiekszy compleks budowniczy piramid w Ameryce Srodkowej. Polozone sa one na polnoc od stolicy Meksyku i moge je opisac tylko trzema slowami ( no, czterema;)

Potezne, interglaktyczne i zapierajace dech w piersiach, wiec nie moge nic wiecej (wy)powiedziec ;)




I don´t want to be a tourist...!


Pyramid of the Moon


The walk towards Pyramid of the Sun 


Almost on the top of it



 Pyramid of The Sun (it doesn´t show in here, but it´s massive!)


Maintenance Work


On the top of the Pyramid of the Moon

 

Again, the view on the pyramid of the Sun


See you on the beach!

03/07/2013

On the Go - Veracruz Experience

I my next few posts I will be expressing myself through the photos of places, moments and people. 

I am currently "on the go" and have rather limited time for writing.  
Today I am leaving Coatepec. I am heading off to Mexico City again, but before I go just a few shots from my last couple of days here...

* On Monday I went to visit a little town nearby called Xico and its awesome waterfall..


*****

W moich następnych kilku postach (włączając również ten) będę wyrażać się poprzez zdięcia miejsc, chwili oraz ludzi. 

Jestem już "w rozjeździe" i raczej nie mam czasu na pisanie. 

Dzisiaj opuszczam Coatepec na dobre. Jadę spowrotem do stolicy Meksyku, ale zanim jeszcze wyjechałam zrobiłam rzeczy następujące:

* w poniedziałek odwiedziłam małe miasteczko niedaleko zwane Xico i jego niesamowity wodospad...




 

The walk to the waterfall is absolutely beautiful; full of banana trees and coffee plants...
*****
Droga do wodospadu jest przepiekna; pełna drzew bananowców i roślin kawy.... 

  
 Voilá the waterfall!


* I got familiar with the Coatepec nightlife. BTW this little town is busier at night than a fair size English city!
*****
* Zapoznałam się z nocnym życiem Coatepec. Tak na marginesie, miasteczko to jest bardziaj żywe w nocy niż nie jedno duże angielskie miasto!



 *On Tuesday I went to a local tailor, who sew a made-dress for me, for which I carefully selected the fabric and designed it ;) So, my project regarding getting clothes sewn by the local tailors seems to crack on! More details about the dress soon, so no photo for now ;)
*****
* We wtorek poszłam do krawca odebrać ubranko, do którego starannie dobrałam materiał i które sobie zaprojektowałam ;) Mój pomysł dotyczący szycia u miejscowych krawców wydaje się "materializować". Szczegóły ubranka wkrótce, więc na razie nie będzie zdięcia;)

*Last couple of mornings I went for a jog to an absolutely wonderful park called "Cerro de las Culebras", which is actually a big hill and you run circles to the top of it.
*****
W ostatnie dwa poranki udałam się na krótki jogging do przecudownego parku zwanego "Cerro de las Culabras", który położony jest na dość dużym wzgórzu, więc przechodzi się go zataczając koła dróg na sam jego szczyt.



*Goodbye Veracruz! Vamos adelante!